poniedziałek, 21 października 2013

W medytacji -marzeniach zje się lepiej niż w raju Zapada zmrok, psy szczekają, za ścianą sąsiad bije żonę. Nad domem samoloty lecą.,szyby drżą Zatkać uszy i nie słuchać? , I wszechmogący nie pomoże.On bezsilny, w raju z diabłem i ewą rady nie dal, ślepy i głuchy-Pomóż sobie sam.Świat zurbanizowany i upstrzony religiami nie zna litości.Na miłość bliźniego,jak nie masz kasy nie licz , bron się przed wszelaką zakałą sam.A jej mnóstw .Gderliwa babą, wszechwładna reklamą,niechciane telefony,namolny sąsiad,oszukańcze fundacje charytatywne i...wyliczyć ich nie sposób. Inwazja współczesności ubezwłasnowolnia,zniewala i uzależnia....W plener, w góry ,na mazury wiać?wiej..,. Tam tez jazgot, nie tamte czasy,kiedy wody i lasy czyste,ryby się srebrzyły,grzyby wskakiwały do koszyka. .Polno śmieci,puste puszki po piwie....A leśnika z flinta,stróża popradzku nie obaczysz..to nie tamte czasy,służba leśna goniła wrogów natury.,a Gałczyński pisał w leśniczówce Kronikę olsztyńska i słyszał jak bije zielone serce przyrody...,z pod nóg zmykały zające i kuropatwy,a teraz potykasz się o plastik ,gdzie kiedyś diabeł mówił dobranoc..oaza ciszy i zieleni była buldożery ryją .A bank ochrony środowiska- tak jak miłość bliźniego tylko w propagandzie, wspiera partie i biedny kościół. Tak myślałem ,nad świętym Bajkałem.. Tam nocą meteoryty stadami leciały ku wielkiej wodzie,a szaman nad ogniskiem z duchami gawędzi .do takiej krainy,gdzie serce z rozumem bratało transsyberyjska koleją chciałbym znów wyruszyć.A puki co- chwała prorokom co w krainę marzeń w człowiek.I kto raz tam stopę postawił,zanurzył w świętych falach i ujrzał w ich swoją twarz,będzie tam we snach i myślach wracał .I wierzę szamanom,ze tam żyje zdrowiej i dłużej... I chociaż po osiemdziesięciolatce pragnienie powrotu wielkie...a puki co ucieczka w medytację- . .– stresów w trunkach i innych używkach. nie utopi,a problemów z tego mnóstwo urośnie-znam to-wole medytację.-podróże zmieniają poglądy na świat,izolują od prozy dnia. – wielu zmieniało legitymację partyjną, na opłatek, na pielgrzymki do Watykanu jechało rączki całować rodakowi Jp2 i powtarzać jego salowa potem" nie lękajcie się,a róbcie styropianową solidarność W klapie Wałęsy i, na sztandarach wieczna dziewica zajaśniała, wtedy na zasiłku bezrobotnych., na marginesie społecznym.- pociechy szukałem w kieliszku,dzięki ogrodowi marzeń odbiłem się od dna.Hardość ducha ,a nie metryka do równowagi prowadziła., najważniejsze być sobą!. Bez tego jak wiosna bez kwiatów. Nie pozwolić na manipuluję sobą,na recepty szczęścia od znanych wszem i wobec skurwieli. Miłość ojczyzny ,władza, i jej hierarchia od sołtysa,plebana do najwyższego chama o kant dupy potłuc!. W sobie znaleźć przyjaciela, to wyższa jazda kawaleryjska! . Tylko ten to zrozumie,, kto wykaraskał na zieloną murawę i słyszy, jak bije zielone serce przyrody. Nie połykam pastylek od siedmiu boleści,ni e kłaniam plebanowi a brzózkę jak kochankę tulę, pachnie wiosną z daleka., balsamem koi; wirtuoz smyczkowy nie wyrazi tego jakami pieśniami tłumi zgiełk miasta . W jej pieśni Bajkał ,Syberia,a w jednym listku wiosna pachnie z daleka,a jej dotyk wraca wiarę człowieka .Szamanka -czarodziejka za oknem stoi, na parapet złote listki roi....ale w mojej jesieni wiosną . Szczęście to nie branie,posiadanie,, a zadowolenie z tego, co mam .Mam ją i siebie , w sobie jeszcze przyjaciela.I nie ma lepszego sposobu na życie. Wiem z przyjacielem jak z parasolem, deszcz pada, to go nie ma.. Szukajcie ,a znajdziecie, pól wieku czekał nim go znalazłem,mamy wspólne sny i marzenia. I gratuluję sobie tego zwycięstwa. Są gorsi i lepsi ode mnie – ale taki jest świat. Nie mam zamiaru go ponownie zmieniać. Zmieniam siebie, by być lepszym i nie pozwalam . miłością bliźniego, ogrodu marzeń burzyć jest twierdzą,chroni od zła tego świata. Chcesz być szczęśliwy do końca życia- załóż ogród- w dużych miastach innego wyjścia niema-powiedział szaman nad Bajkałem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz