poniedziałek, 24 czerwca 2013

Ojczyzna

Nie moja wina,że urodziłem się tam i wtedy, nikczemność,głód poznałem,za kromkę chleba dziedzicom dłoń całowałem , widziałem śmierć nie jeden raz. , Sanacyjne,bolszewickie,niemieckie moce o losie decydowały , a na ziemiach odzyskanych ludowe ,istnym rajem na początku były- , niczym nie przypominały tm tej biedy , ucz się rozmawiać i pisać po polsku-a przestaną nazywa kacapem-radziła mama. Minął rok,a może dwa , gaworzyłem lepiej niż rówieśnicy z nad Wisły,jak ubowcy szukali sprawców zamachu na lokal Zborczyc, poprawna polszczyzną do nich waliłem" uciekli do lasu, a ojciec sprzedawał piwo, ale i tak zamknęli restaurację nam i zburzyli młyn wodny . Zakipiała wówczas ułańską krew w żyłach moich .Nie warto synku,za mało jednego życia na sprawiedliwość,.. . ucz się lepiej rzemiosła-, polityka to kurwa .W dwudziestym roku życia .jednak się zadałem z tą kurwą, pięć lat ją kochałem " za kratami i gdyby nie Gomułka z miłosci tej ziemię dawno bym gryzł .Najgorsza rzecz -to przesyt w milosci bez wzajemności.a takiej i dzisiaj wiece niż dobroci. . Świadectwa, akt tej milosci Instytut Pamięci Narodowej,mimo monitów nie odnalazł, inwentaryzacja tropów katyńskich, rusofobia widocznie ważniejsze niż na takie błahostki . Pamiętam miejsca w ktorych uczono mnie kochać władzę ludową, szanować ją i bać się nauczycieli było multum,chcę poznać ich nazwisko -prosiłem wielmożnych z IPN,a oni na to " świadkami udowodni,kula w ramieniu,złamany nos,to za mało , przeżyłaś - to wola boża,ale nie uprawnia do "żołnierzy wyklętych",powinni się nazywać przeklęci-ripostowałem i przestałem ich nachodzić . Dzisiaj kandydaci do nauki milosci w kolejce czekają brak miejsc dla nich w tedy , konstytucja gwarantowała, "praca i nauka zaszczytnym obowiązkiem była."Studiowali mel orację,karczowanie lasów, wydobycie węgla,przy czym za naukę przez pracę płacono, skracano o połowę Teraz służbę postpenitencjarny kształtują kapelani ,kto załapie na wieczną dziewicę, pod celą telewizorkiem resocjalizuje się i przedterminową wolność ma zapewniona i ułaskawienie prezydenta tez , o chuliganach pamiętają prezydencji bardziej niż o zwykłych śmiertelnikach,w Radomiu ponoć istny ośrodek wczasowy im fundnęli . mordę rozkwasi i biczyc na ułaskawienie -miłość blizniego prezydentów wielka. A umie było gorzej wtedy, po rehabilitacji w szkole wiejskiej prac owalem ,i przez rok,a może dwa w "Poniatowice " się meldowałem,a potem ślizgałem po szczeblach drabiny spolecznej,zastępcą nawet komendanta OHP- bylem, inspektorem kontroli finansowej robiłem ,nie kryty kowalem,potakiwałem,na wiecach klaskałem i nie kopnięty doczekałem się renty,mam ogrody marzeń,psa,drugą żonę i wspaniałą przyjaciolkę , nie spełnione oczekiwańia źródłem rozczarowań były ,ogienkiem palą duszę już tylko te- zawiodłem rodziców ,nie wiele dałem, a tak wiele im zawdzięczam, a najbardziej zal młodości- zniszczylem dla idei fixe. I nie ważne,że los tak zadrwi,nic jednak be dziczeje bez przyczyny.I to,że u schyłku życia poznałem , bratnią duszą,podrózniczkę, z nekiem nie miałem ,tyle fascynujacych wędrówek, co najpiękniejsze tobie moja droga Aniu zawdzięczam! Z zwichrowanej przeszlosci mojego pokolenia młodzi wyciągają wnioski w wiekszosci ,wypaczone,nieobiektywne.Ale to nie ich wina ,tylko tych co nad nami.O wnioski konstruktywne jak jak o recepty na szczęście nie łatwo. Wiem,ze gdyby i tysiąc lat zło awista się nie zmieni,a sprawiedliwsi ze świecą nie znajdziesz wzorce moralne podyktuje władza,a mafia kościelna, ma monopol na miłość blizniego i grusze ki na wierzbie ,kto ma takiego w rodzie-bieda nie ubodzie,z diet,nagród,dotacji i refundacji wzbogacą,podróże reintegracyjne do krajów egzotycznych i do bram watykańskich - na koszt podatnika zaliczą.Z tej przyczyny tak zawzięcie o to kuprytu walczą,na jedno miejsce w parlamentarni tysiące kandydatowi.Nie długo wybory,wszystkie chwyty dozwolone, kasa- to katolickie wartości i tylko to się liczy,a nie kowalski . Polityk kurwa, słyszałem od ojca,a zaśpiewaj dziadu, Polska kosciolem od prezydentów.Mam ich teraz w dupie,umrę w ojczyźnie bez honoru,boga i sumienia!