środa, 11 grudnia 2013

Koszty utrzymania rosną prędzej niż zarobki,a podatki na wartości katolickie, ,judzenie sąsiadów wschodnich i pomnażania bogactw wybrańców narodu idą,a ochłapy dla kowalskich ! W cieniu krzyża kupczą , manipulują nami, od obietnic i obłudy uszy puchną ! Od wójta i plebana do najwyższego chama ta obłuda wyziera . bezdomni,. głodni zaropiali skomlą o jałmużnę , a przytułków dla brak,zaś strzeżonych elektronicznie kościołów , rezydencji multum,plejada banków,sznur limuzyn i agencji towarzyskich, -a oni w zaułkach osiedlowych grzebią w śmietnikach,jadła szukają ,wyrzuceni przez miłość bliźniego wrosły w krajobraz stolicy i mojej ulicy..Kartony,puszki im za bramy wystawiają , do składnicy złomu zatargają-. Oni już nie wierzą w cuda , puszkami od piwa chleb i wino rozmnażają.. ,a ,skandowali "precz z komuną" ,dla JP2 śpiewali sto lata ,byli obrońcami granic,a teraz są na nic.-stresować z tego powodu? Władza,kler i mafiozi- syci i to się liczy A sprawiedliwość?Bajka patetyczna,patriotyczna dla kowalskich,by wierzyli w złote góry i gruszki na wierzbie. I czyja to wina,że do władzy dopuszczamy skurwysyna?! I tu nie ma obrońców- wszyscy jesteśmy oskarżeni za to. Ilu ma odwagę wyrazic to publicznie ?!-Przed lustrem boi wielu spojrzeć sobie w oczy,a cóż dopiero podważyć dogmaty,wysysane z piersi matek? -Polska kościołem stoi i basta. Kto krytykuje -to nie Polak . I to ważniejsze od polityki socjalnej , bez skrupułów tym zniewala Kowalskiego!Nie ważne,że- dzieci wyrzucają na śmieci.,ważne co kościół mówi - , módl się i pracuj ,nie masz na pochowek kredyt bierz ., ambony bez mamony do boga nie prowadzą! JP2 nie po to siedem razy do Polski przyjeżdżał by całować ziemię, ale kościół miliarderem uczynić i błogosławić zdrajców ojczyzny ze Stanisławem jej patronem włącznie , Radio Maria nazwał ostoją katolicyzmu, a kiedy konkordat podpisał- sprawiedliwości stało zadość powiedział i uścisnął dłoń Olka prezydenta,a jego piękną jolę z obnażonym kolankiem posadził obok siebie i wiózł przez stolicę Mussolini,Franco,Hitler , też podpisali .Boże nigdy cię nie opuścimy,pobłogosław naszą walkę - wołali. Też podpisałem-tłumaczył się prezydent nawrócony katolik Z kominów krematoryjnych unosiły dymy ,a na Jasnej gorze esesmanami wznosili toasty na pohybel synów Mojżesza i było ok Wszystko się robi dla umiłowanej ojczyzny ,ślub kościelny po latach życia na kocią łapkę zawarłem,a JP2 nazwałem wielkim Polakiem,dzięki temu dwie kadencje w pałacu namiestnikowskim noce poślubne miałem .Trzeba umieć w tym zajebistym kraju umieć znaleźć kawaląteczek wygodnego życia

środa, 4 grudnia 2013

Pragnąłem jak sucha ziemia deszczu....,czuję to w duszy jeszcze . Ale już nie dręczę siebie - niczym ciebie pragnąc nie chcę jak kiedyś,że aż dłonie siniały. Pragnąłem okiem i ręką. No ty tak pragnąc nie chciałaś. Daj boże,by ciebie tak ktoś inny pragnął. Najgorszy ambaras,gdy dwojga nie chcą na raz, zrozumiałem-kiedy ,most zburzony,kładka połamana,a lodź nadziei przedziurawiona-nijak do jechać do ciebie było,a telefony ble ble.. . Niczym pragnąc nie chce jak kiedyś,że dłonie drżały od picia gorzały. Pragnąłem w amoku alkoholowym . No ty tak pragnąc tez nie chciałaś. Nie Daj boże,by ciebie teraz tak ktoś inny pragnął-utonie w alkoholu,. Bo najgorszy wtedy ambaras-pić się chcą zaraz . Nie wierz, nie boj ,nie poddawaj żadnej namiętności ,- zwodnicze, bo rodem z raju są,a jeśli tak to tylko z Marią Magdaleną. Umarłego ocuci,wonnościami umyje,olejkami lędźwie rozgrzeje-bo .. dla niej Roskosz ważniejsza od srebrników! Chrystus miał oko,gust i szczęście,że na taką trafił,dzięki jej bogiem został! Wiele było podających się za jawnogrzesznice. Aksamitnych,brylantowych- da rany przełóż,i z łózka nie wychodź,. Złotych rybeniek, miododajnych pszczółek, baśniowych jaka,telewizyjna pszczolinka Maja z dobranocki.... Wszystkie wymieniać,-pamięć zawodzi. Została ino ostatnia ,od wielkiego dzwonu ,kiedy ma dzień dobroci dla małych zwierząt, z wisielca powstańca czyni, a tamte nie warto było kochać,a tylko bzykać-kochanie to cierpienie, zazdrość,niepokój,a seks to sama Roskosz. .Co dawały za darmo ,społeczniczki, budownicze wartości męskich tez jak PRL we wspomnieniach ino ostały, obecne z wartościami katolickimi wstępną grę zaczynają od pytań ,jakiej marki ,samochód ile na koncie bankowym,? . Za stówę tylko w agencji towarzyskiej,bez tej gry, nawet umyją po francusku i zaprażą na jutru. Przyjemność ,większa niż w małżeńskim łożu . Kowalskiemu na bezrobociu na to jednak nie stać,na browarek szpera w śmietnikach, ,nie na bzykaniu świat stoi ,a na odpadach,makulaturze -powiada.

czwartek, 31 października 2013

Polactwo - Rafał Ziemkiewicz. Audiobook PL. Całość

http://www.youtube.com/v/6AW6VegQN3Y?version=3&autohide=1&autohide=1&showinfo=1&feature=share&autoplay=1&attribution_tag=kOQ3D5FD1DTts6W3INf8fA

Listy z tamtych lat

Nad Odrą grzmiały armaty ,a kobiety z dziećmi w Adamowicach na listy z frontu czekały,przychodziły one jednak od wielkiego dzwonu i tylko do nielicznych. Baby nie umiały czytać ,a dziadek uczony w piśmie okulary w lesie zgubił, z a niego im czytałem,a on dyktował odpowiedzi tak, by cenzura nie odrzuciła listów, całowały mnie w policzek młode i stare babinki za to i głaskały po głowie,a mnie było smutno,do ojca napisanych listów,nie mogłem wysłać,bo nie wiedziałem wtedy dokąd im uciekł ., dopiero w 1946 roku w wagonie towarowym razem ze mną przyjechały do Polski .Wiozłem w woreczku, uszyła go ze szmatek Aldona,włożyła tam też listy do swojego ojca i uwiązała wstążeczką na mojej szyi
Wystawał spod koszuli,enkawudziści na granicy jeden list wdeptali w błoto nogami ,pisałem w nim jak przewracali mamę na podłogę i ściągali z niej sukienkę..Nazwali mnie kłamcą i skurwysynem polskim. Dobrze ,ze takie ścierwo wyrzucają z ZSSR,mówili rewidując każdego od stop do głowy

Ojciec je czytał potem w samotności,pił gorzałę i zgrzytał zębami. Pisz listy do Aldony, nie podając adresu,bo licho nie śpi radził radził.,po latach dowiedziałem się,ze wszystkie otrzymała, a na list ojca,chociaż ma już siedemdziesiąt lat wciąż czeka i wierzy,ze gdzieś w Polsce on się zawieruszył
,A kiedy po mojej ucieczce z wojska, zrobili w domu kipisz ,to wszystko co było związane ze mną zabrali ,a w tamtych listach dziecięce serce i tęsknota olbrzymia do ojca. była. Zeszyty z lat szkolnych, pełne poezji ,buntu i żalu też zgarnęli. Listy Aldony tylko zostawili z wielką jej miłością do ojca swego,pisałem je na między,a skowronek nad nami wtedy piosnkę dzwonił,a ona prosiła tatusiu wróć do mnie,bo macocha mnie dręczy.
Z więzienia nie docierały do rodziców też i moje listy ,nie widzieli nawet gdzie jestem,a ,zegnałem się w nich z nimi,ojcu całowałem stopy, bo nie słuchałem jak prosił”,
nie idź w moje ślady , polityka, to kurwa, za boga,honor i ojczyznę nie ma co łba nadstawiać” . Zrozumiałem to w kryminale.,że padłem ofiarą propagandy rozgłośni Radio Wolna Europa ,była źródłem mojej tragedii
Gdzie pisać do syna, pytali rodzice, przynoście do nas,a my jemu damy, Pięć lat tak ich oszukiwali ,początkowo mama tylko malowanki na kartkach słała,nie umiała pisać, analfabetką do Polski przyjechała,z tęsknoty za tobą nauczyłam się literek.,powiedziała ,kiedy na wolności już byłem,

Oddajcie listy mamy i moje prosiłem, ciesz się ,ze żyjesz,gdyby nie Gomółka ,to ziemię byś gryzł rechotali wyrzucając za drzwi jak nieproszonego gościa. W archiwach wiele listów takich kona..Kto zdoła wskrzesić rozpacz istnienia,z pożółkłych ich kartek?
Ludzi tak szybko odchodzą i na miłość bliźniego nie mają czasu,a tylko nienawiścią i odwetem płoną,a współczesne serca młodych uzdrawiaczy ojczyzny w pogoni za kasą i władzą starocie takie mają w dupie.. . Moich i mamy listów z serca nikt już nie zdoła wyrwać ,a tamtych pisanych łzami i strachem Państwowy Instytut Pamięci Narodowej odnaleźć nie ma czasu,zajęty szukaniem wartości spod znaku Ojczyzny honoru i boga prośbę moją ignoruje latami
W szkole wisiał krzyż,a katecheta nauczał religii do poty Prymas Wyszyński trzymał sztamę Gomułką,a znali się nie tylko z widzenia,siedzieli w kiblu i wyszli na wolność w podobnym czasie Katecheta dzieciom o wiecznej dziewicy prawił,,że w obrazie wędruje i do nas tez przyjdzie-tysiąclecia chrztu ojczyzna tak obchodzi powiadał Tysiąc szkól na tysiąclecie-- w czynie społecznym wola Gomółko -- za cara modlono-diablo ogarek ,a bogu świeczkę,koza cala i wilk syty,a będzie w partii i niebie.. masz głowę i ch-j to kombinuj,Polacy mają ku temu talent rzekł i wychyl kielicha jestem księdzem patriota i wiem,ze kowalski nie samym chlebem, i wódką,a musi i wieczność gwarantowana rajem. A kto jak nie ja zagwarantuję,gomółką?Najwyższy czas i tobie do wyspowiadać powiedziałem w kancelarii i nalewką babuni poczęstowałem. Wtedy ksiądz przez okno krzyknął Długa przerwa, Uczniowie z radości zapiszczały .Takiej radochy nie raz,nie dwa miały. Drinkować lubił i za każdym razem namawiał tez do spowiedzi-kiedyś takiemu spadałem-,a potem ubowcy katowali...-myślałem o tym późnym wieczorem na łóżku n Za oknem ,szumiały drzewa i jakby szeptały „nie mów prawdy klechom”. I  wtedy zaskrzypiało okno, a zegar obwieścił północ, dzyń, dzyń. Czyżby duchy wróciły do szkoły – pomyślałem, sięgając po bagnet,leżał w zasięgu ręki na wszelki wypadek. Otworzyłem okno, żywej duszy nie było, liście szeleściły i pachniały miodem ,z parapetu zaś zwisała nawoskowana nić, pociągnąłem ku sobie -zaskrzypiała . Takie strachy na lachy -powiedziałem . Jak minęła noc,pytała woźna?Spokojnie, księżyc kołysał do snu,- -poprzedniczkę duch nawiedzał, z półek dzieła Stalina rzucał,uciekała nagie do mnie , woskowaną niteczką skrzypiał powiedziałem w myślach , a niej podziękowałem za troskę. I uczyłem wiersz Brzechwy "Tańcowała nitka z igłą",a potem pokazałem jak nawoskowaną ni e tylko tańczy,ale i śpiewa... ,straszono kiedyś tak duchami wyjaśniłem. W niejednym oknie skrzypiały szyby .Ksiądz uznał to za grzech-do spowiedzi pędził I stanąłem z dziećmi przed drzwiami świątyni , a one śpiewały „Tańcowała igła z nitką”. Z plebanii wybiegła w rozpiętej bluzce gosposia Magda, to co za cyrk,fuknęła , do spowiedzi przyprowadziliśmy pana, a gdzież on-zapytała ? W sadzie księdza jabłka zrywa,odpowiedziały chórem, zobaczyła mnie i wybuchnęła śmiechem,ksiądz wyjrzał przez okno,a jakie licho, sługę bożą niepokoi, zapytał skacowanym po wczorajszej nalewce głosem? .Pana ,przyprowadziłyśmy-odpowiedziały roześmiane dzieciaki. Daj piłkę, urwisom,niechaj grają - ,a pan wejdzie do świątyni,rozkazał . Czekałem przy kruchcie, Chrystus w ciernistej koronie spozierał marmurowym wzrokiem przykuty do krzyża. Gdzie ta miłość bliźniego i uczciwość+pytałem głośno sam siebie? -Tu -usłyszałem spowiednika , za plecami. stał. Wszedł do spowiednicy i rozkazał,klękaj i mów,by bóg usłyszał-opowiadaj, do ucha ładowałem mu więzienne marzenia o dziewuchach , w każdej Marię Magdalenę nagą widziałem,a najpiękniejszy biust ma Magda księdza, sapiąc zapytał skąd wiesz,ze ma ładny ? Widziałem nagą nad jeziorem-wyjaśniłem. Sama?Z aniołem stróżem-ripostowałem Na pewno?tak proszę wielebnego, ucałuj krzyż, zmów paciorek-amen Pobłogosławił i zaprosił do plebanii na poczęstunek. . Wino mszalne na spirytusie wzmagało apetyt , ksiądz za kolniesz nie wylewał,wychylał kolejną szklanicę , aż się zakrztusił i poszedł do łazienki. ,a Magda , kołysząc biodrami , jak wtedy nad jeziorem podeszła,objęła i szeptała, „przyjedz rowerkiem o zmroku, popływamy ,połowimy . A ksiądz,zapytałem? - brzegi tylko liże,nie nurkuje do dna .Drzwi skrzypnęły w łazience, spowiednik nadchodził, Magda czmychnęła do kuchni. Z plebanii tylko wyszedłem, a dzieci pytały,jaką pokutę zadał?Na wycieczkę do Stoczka,gdzie biskupa Wyszyński siedział mam was zaprowadzić,zapiszczały radośnie. Miejscowość na rzut kamienia Trzymając się za dłonie ruszyliśmy do domu , ośmioletnia Aldonka dreptała obok,i paplała jak dorosnę zostanę pana żoną-, dla czego-zapytałem? „Pan śie spowiada,duchy ze szkoły wypedzil ,pogadamy o tym za dwadzieścia lat. Na pewno-? Ależ tak-pocieszałem .Uradowana pobiegła zbierać kwiatki,, kolorowe motyle i pszczółki nad nimi migotały. Czy one też grzeszą i spowiadają -pytała ?Na lekcji religii zapytaj księdza -radziłem. Z bukietami przed szkolą stanąłem z nimi., rodzicom kwiaty dajcie , i opiszcie wycieczkę,,do widzenia dzieci, do—wie-zenie panu – i niby ptaki pofrunęły do rodzinnych gniazd,tylko Aldonka została. Co się stało,? Nie mam rodziców, ze łzami w oczach wyszeptała, a pana kocham , przylgnęła do kolan i wyszeptała "nie zostawi pan nas? Ze wzruszenia łzy w oczach poczułem .Babcia twoja jak rodzice, dla niej kwiatuszki daj i ucałuj ode mnie,podziękuj za nalewkę .Akurat sąsiad jej z miasta wracał,z bukiecikiem pobiegła do niego. Furmanka schowała za wzgórzem, stałem na ganku niby kołek , o niej i babce myślałem, uciekły z Bieszczad,,,z wioski ich tylko one ocalały. Pragnąłem wtedy zostać na zawsze. w tej szkole Na nazajutrz wróble ćwierkały tez zaręczynach z Aldonką,babcia z tej okazji butelczynę nalewki przytaskawszy i kreśląc znak krzyża rzekła,"zostaniesz z nami na wieki"a żaden ,zły duch cie nie dorwie. Ale pewnej nocy dopadł... Spowiedź owocowała jajeczka,prosto od kurki codziennie miałem,dewotki na mój widok ,niech będzie pochwalony mówiły,a komitet rodzicielski w koalicji z sołtysem w remizie strażackiej zwołali więc , okrzyknięto mnie sekretarzem podstawowej organizacji partyjnej,dotychczasowy,,w walizce z gromadzkiej rady przywieziony,a do tego pijak i babiarz, ,Nie jestem partyjny -broniłem się,to będziesz ,wola mas święta -oznajmiono.Na częśc nowego sekretarza w w remizie zabawa do białego dnia,grzane wino”czar pegeeru” z czajników wlewano do musztardówek,toasty za wznosiły ciotki dewotki i święto jebliwe cnotki i porywały do tańca, w ich ramionach czułem radość bycia nauczycielem wiejskim I tak rozpoczęta społeczna praca k , doprowadziła na stanowisko powiatowego sekretarza związku Młodzieży Socjalistycznej, w Lidzbarku Warmińskim. Nie krytykuj nie podskakuj,siedź na dupie i potakuj,a nietknięty dożyjesz renty,partię,oklaskuj-radził doświadczony leśniczy , Kiedyś jednak z mównicy palnąłem„nie ilość,a jakość , nie słowa,a czyny się liczą, ilość zamienia się w brakoróbstwo i propagandę sukcesu .Odszczekaj, to samokrytyką,szkoda twojego talentu , prosił zwierzchnik partyjny-nie usłuchałem ,gdzie diabeł mówi dobranoc znów wylądowałem. Dzisiaj też monopol na sprawiedliwość,prawdę mają "nieomylni, w układach mafijnych,finansowych są nie do pokonania. Zmieniają nazwy banków,funduszy opcji politycznych i dalej macą łby kowalskich. A wiadomo w mętnej wodzie najlepiej łowić ryby! To co z run i zgliszcz , dźwignięte,i to budowano ponad czterdzieści lat,opluto cynicznie. Bierut,Gomułka,Gierek,Jaruzelski ,na potępienie wieczne,a na piedestał przydupasy watykańscy i milusieńki wielkiego brata za oceanu , zdrajcy Kuklińscy,i,mordercy powstania warszawskiego,żołnierzy wyklęci ,pochylone sztandary z emblematem wiecznie cnotliwej nad nimi .Co dobrego dla ojczyzny zrobili,?- Miłością bliźniego naród zniewolili, skłócili. Gdzie ta polska jedna rodzina wielka? Całowanie ziemi JP2 i słowa "nie lękajcie-dziś funta kłaków nie warte! ,Katastrofa pod Smoleńskiem ", wątpliwej elity narodu ważniejsze od poprawy polityki socjalnej najuboższych. Polska może być biedna byle była katolicka i najważniejsze alleluja i do przodu-powiedział pomazaniec boży o Rydzyk Amen

niedziela, 27 października 2013

Im więcej świąt tym więcej biedy Polska była i jest wierna Watykanowi O świętach i świętych Na pogodę , brak forsy i zdrowie narzekamy ,ale na święta i świętych-nie sposób! Ku pociesze gawiedzi , niebawem cudotwórcę JP2 świętym ogłoszą. Jego "nie lękajcie,gołymi penisami kochajcie" -na bocznicę odstawią wtedy , a relikwie zdrożeją. Ponoć już uzdrawiają ,nowe modły ku chwale jego powstają .! Zapowiadają wielebni,że JP2 z patronem Polski Stanisławem Rosjan za podwójny Katyń w niebie rozgromi, na imć Jarka Kaczyńskiego i jego szurniętego przydupasa Macierewicza nie ma co liczyć,krzykiem gówno zwojują!Ale zdania namiestników bożych w tym podzielone.. A Franciszek-też papież Karolka do nieba pcha, chociaż inni wiekami na to czekają.Na pewno,że teologię ubogich rozpirzył, zbrodniarzy całował i błogosławionymi czynił,pedofilów kościelnych bronił , watykańską forsę trwonił,a rodakom pomógł zniszczyć socjalny dorobek czterdziestolecia i rozpustę kościelną rozryczeć-zasług nie sposób podobnych wymienić.. Hrabia prezydent Komorowski - ze świtą już udział zapowiedział w tym doniosłym święcie,w ślad za nim na koszt podatnika ,wojewodowie,burmistrzowie z wielebnymi też pojadą, uderzy w fanfary- cała Najjaśniejsza . A kiedy Franciszek z zaproszenia prezydenta skorzysta , nad Wisłą znów świętowanie , kościołem wszak od tysiącleci świętą Macierzą, stoi,a konkordat też obliguje. Na stokach górskich Wałęsa z JP2 też ustalił , że na każdej ulicy nie zabraknie kaplicy ,a komuniści w skarpetkach-pójdą na szczaw. A oni jednak ochrzcili, czerwone legitymacje na różance zamienili , mają konta bankowe ,dacze-,a kowalscy w dziurawych skarpetach n a bezrobociu.Nie zbadane wyroki boskie!Wałęsa noblista i cienki Bolek, dziś turysta, jak Wojtyła podróżuje nie za swoje, bełkocze dyrdymały " o demokracji bez aborcji , ostatnio pośliznął na przemycie szampana ,dla Syna alkoholika na kaca-wiózł ,nie pomologa dziewica wieczna w klapie i . dyplomatyczne wsparcie . . Ale nie tylko "patrioci" rangi głównej reklamują tak Polskę.Biskupa alkoholika onegdaj w Moskwie zatrzymano, kierunki pomylił, do Katynia leciał modły prawić. Alkoholem i przemytem wybrańcy narodu od dawien słyną, kraje egzotyczne zwiedzają,-a Polacy z tego co mają?Niespełnione oczekiwania -źródłem rozczarowań kowalskich- topią je też w alkoholu . Nadzieja,chociaż matka głupich-jedyna -powiadają mohery w budowniczym IV RP.Ale on, w różańcowych pochodach puki manifestuje! A tak obiecująco kiedyś zaczynało , siedmiokrotne całowanie ziemi świętowała Polska cała "nie lękajcie"- kowalskich jednało! A teraz Alleluja i do przodu . Pogańskie- obyczaje świętymi dawno,a świeckie cynicznie uświęcają , w sraczach publicznych z pod figurki cnotliwej madonny babcie papier klozetowy dają . Cel uświęca środki , dla nich - na Jasnej Gorze z esesmanami ucztowano,a dla PRL -u szpiclowano wiernych,ujawniano tajemnice spowiedzi , jeden szpicel na ty z błogosławionym,a wkrótce świętym był! Popiełuszką w Wiśle pływał -złamał reguły gry.-Wypadek przy pracy więc - zdarzył, w kościele ich tyle było,a jeszcze więcej przybyło , pedofile,orgie ,przekręty finansowe i głowy nie lecą...Zresztą i ten gruźlik ma swoje święto. Jaruzelscy mimo tego JP2 wielokrotnie zapraszali całować ziemię ojczyzną, piękna Jolka- komucha żona kolanka obnażyła jemu '- Czterdziestoletni dorobek położyli na talerzyku-i na znak pokoju głowę schylili . Kowalscy zaś elektryka prezydentem wybrali ale nie doczekali obiecanej Japonii, na kureniowkę w skarpetkach poszli. .Zaś eks komuniści świętują i ,pielgrzymują,Nie raz z biskupami popijali i na cyku zniczy w Katyniu zapalali.A teraz słuchają jak obecni wodzowie . gruszki na wierzbie .i miłości bliźniego . serwują.,miliardowe złodziejstwo świętoszków tuszują. Odpowiedzą jak sanacyjni przed bogiem i historią ..Instytut Pamięci Narodowej- z takich świętość narodową we spół z kościołem robi,zaś niecne ich uczynki tuszuje- ., drakońską polonizację Białorusi , Ukrainy ,a serwuje rocznice katyńskie,wołyńskie A że w wysypisku śmieci co raz więcej niechcianych dzieci - wina komunistów,żydów i układów!Nie pozwalają też uchwalić w sejmie święta katastrofy samolotu pod Smoleńskim .Z drzew liście ostatnie już na pomniki poległych za ojczyznę-boga i honor możnych spadają..Ruszyły przygotowania do cmentarnych festiwali rewii mody z patriotycznym kiczem,fanfarami Ile w nich kłamstw, nienawiści popłynie z ust etatowych kaznodziei nad złamanym skrzydłem samolotu brata prezesa Prawa i Sprawiedliwosci? . Na rosyjskiej ziemi też wartości katolickie w zniczach cynizmem politycznym zapłoną,a kropidło biskupie bryźnie na sanacyjnych panów i oficerów -obrońców kresowych ich posiadłości .W kraju zaś na podobnych -pomnikach ,nowo katyńskich tez łez skruchy nie będzie,a potok kłamstw , i bałwochwalstwa spłynie I na kilkanaście dni rozmyje , pedofilię księży ,ich machlojki finansowe i pogarszającą dolę najuboższych. Na bezimiennych, nieznanych zaś mogiłach kowalskich - poległych za sanacyjne kłamstwo tylko wiatr strąci złote liście z drzew, niby łzy matczyne polecą w nieznane.Na takich w sercu i myślach moich płoną znicze.Osiem lat temu w wieku siedemdziesięciu lat na kamienistym brzegu Bajkału i nad Angarą zapaliłem gromnice dla braci mojego ojca bez nienawiści, w pokorze Święta kościelno-narodowe spektaklem politycznym dla kowalskich,a biznesem kościoła ,handlu i polityki, dla złodziei zaś żniwem, . Komunikacja miejska już kierunkuje na cmentarze,służby porządkowe i harcerzyki stoją w pogotowiu.Z rożnych stron sznur samochodów n a nekropolie popędzi , w tym na podwójnym gazie.Ile na poboczach dróg zostanie na zawsze -podadzą komunikaty policyjne. ..Nie ważne dlaczego zginął ,ważne by za pogrzeb zapłacono.Nie masz na pochówek- kredyt Cmentarne festiwale skończą , bojowe zrywy "jeszcze Polska nie zginęła" poczną. Święto niepodległości za pasem. ,chłopcy malowane trenują by przed zwierzchnikiem sil zbrojnych i głównym kapelanem biskupem generałem z koników ułańskich nie spaść. Zaś kucharze w kuchni polowej uczą pichcić grochówkę dla motłochu.Po tych świętach inne wkrótce Władza i opozycja ino w niedzielę popielcową głowy pochylą i znów ruszą do boju.I Jezus malusieńki, jasełka,kolędowanie, noworoczne orendzie- w duchu pojednania walki nie przerwie.Stawka większa niż życie kowalskich ,stawka o panowania nad nimi.W tej walce cel uświęca środki. Głosujcie,pracujcie i módlcie by Polska kościołem nadal stała!I toast" w gardło nasze ,a zdrowie wasze-w rękach boga, na opiekę lekarską nie liczcie

środa, 23 października 2013

Na pogodę   , brak forsy i zdrowie narzekamy wciąż,ale  na brak  świąt-nie sposób!   Rozmnażają niby króliki   ,niebawem   cudotwórcy JP2 w niebo wzięcie, rocznice jego śmerci napuszone polityką,relikwie lecznicze od wszystkich bolesci,pojdą na bocznicę ,Wisła od szału radosci bieg zmieni,kolejny cud nad brzegami metnej wody uczyni.Radio Maria juz kowalskim o tym trabi, ze zdrajcą ojczyzny i zarazem patronem Stanislawem spotka,. gonic pospołu Rosjan za Katyń bedą.W niebie jak na ziemi. Inni czekają wiekami za co go tak szybko do nieba pchają?Ze teologie ubogich rozpirzył, zbrodnierzay calowal i blogoslawił,pedofili bronił ,watykanski bank rostrwonil i za darmoche kawal swiata zwiedzil.,że wrodzimym kraju pomogl rostrwonic dorobek wladzy ludowej,a przede wszystkim opieke darmawa nad ubogim, słuzbę zdrowia,a nawet izby wytrzezwien- nie liczne na pól gwizda,w pozostalychruina lub magazyny,hurtownie manopolowe ... Ale ze switą dworską udział zapowiedzial hrabiaKomorowski w tej imrezie, nie omieszkał też Franciszka ubogigo nad Wisłę zaprosić w imieniu Rodakow.Nie wazne,że bez uzgodnienia z nimi, wszak z woli boga Polska kościołem    od tysiacleci,a   konkordat do tego obliguje. Noblistę elektryka z cnotliwą Maryjką w klapieze soim papa na stokach gorskich nawet gawedzil o japoni i drugiej od karpat do Wisły i o szkarpetkach w ktorych z torbami na zebry pojdą.I słowa cialemstaly,nawet w dzirawych,cuchnęcych grzebią w smietnikach... .Ale turystykę  jak ongis JP2 uprawia nadal- i bełkotacze dyrdynały " jak robic demokrację  bez aborcji ,.Drugiej Japonii nie zbudowal,a kowalskiego w skarpetkach puscil na bezrobocie-to noblista,bohater narodowy,chluba ojczyzny? Dzieki jemu i podobnym Imprezy patriotyczne    w kadzidlanym dymie panoszą . . Kościół ,   pogańskie- zawłaszczył  obyczje, teraz świeckie zabiera , w  sraczach publicznych  z  pod figurki  królowej Polski papier klozetowy dają  . Nie bez kozery   na  Jasnej Gorze bracia zakonne ucztowali z esesmanami ,na sprzączkach ich pasow napis podziwiali"bog z nami",a niedaleko-w Oswiecimiu, krematoria potomkow Mojżesza w popiół zamieniały.  PRL   namiestnikow boga na etacie    szpicli tez miała ,od plebana w zwyz,a jeden ponoc był na ty z blogoslawionym,a wkrotce świetym! Ze Papiełuszka  w  Wiśle pływał?-Wypadek przy pracy- zdarzyl,ale nie na tyle by pedofile,orgie w areistycznych swiatyniach jak ksieza uprawiali. Towarzyszki sekretarki i ochotniczki w czynach spolecznych zaspokojali   Jaruzelscy- ,a nie swieta trojca od bratobójczej  rzezi  ojczyznę uratowali,.wladzę niestety sterepianowym gnojkom oddali..   - siedmiokrotnie malestowal ziemię nad  Wisłą, piękną Jolkę- po warszawie wozil, na sumienie ,na milosc komuchow bral '-  na talerzyku  więc władzę  oddali z jego blogoslawienstwem . Na zgubę  swoją ,kowalscy mu zaufali...  elektryka prezydentem  wybrali.A   potem rożne cuda działy.W pospiechu śluby kościelne brali,czerwone legitymacje zamieniali na  różance,elektryka cienkim Bolkiem  nazwali ,a sami milionerami zostali.Teraz Kowalskich w dupie mają. Dla boga,honoru,czy mamony -tam jeżdza dyktatorzy i ludobojcy.Po jaki chren prezydent z małżonką i przyduposami z Polski na koszt podatnika jechal?    Franciszka ubogiego zaprosił.,na kapiel w Wisle?.Ten jak poprzednicy trwoni grosz publiczny dla obcych ..   I tak  w cieniu krzyża zycie od stuleci leci.leci. "Zdrowie wasze,w gardło nasze" na dworach panskich i biskupich trwa ,ich konta bankowe , i brzychy rosną ,a maluczkim koszty utrzymania .Ale kogo tam to boli?Syty glodnego rozumie,gdy mu gruszki na wierzbie obiecuje- Na codzien ropaganda milosci blizniego liczy sie.w uszach dzwoni spiewem anielskim nie tylko w kosciele,nie tylko w Radiu Maria,na wszystkich szczeblach wladzi-wszak Polska kosciolem stoi.I wiadomo,ze słow tych nie rzucal facet zwany z woli kowalskich prezydentem .No coz, naiwnych i głupich nikt nie sieje,sami rodzą. .I dla tego szubrawcy przed historią i  bogiem tylko odpowiadają, Kościuszko,Dzierżyński,-takich onegdaj wiszali na latarniach .a dzisiaj?..Instytut Pamięci Narodowej-za  podatnika krwawicę bohaterów z nich robi Szabelka, Katyń i  wierność Watykanowi prirytet ma.A Bereza Kartuska,pakt przyjaźni z  Hitlerem,tajne eksperymenty z ,trucizną na więźniach politycznych   nad   granicą  sowiecką..i zbrodnicza polonizacja Bialorusi i Ukrainy.,pod dywanem głeboko wcisnięte leżą. Igrzyska ważniejsze od prawdy, A że    chleba   w wysypisku  śmieci .    szukają-to wina  Moskwy,niedobitków  komunistycznych,żydów i układów-nie pozwala nawet ustalić winnych za drugi Katyn pod Smolenskim . ,że  w  altankach działkowych,  w kanałach miejsc brakuje,a schroniska,noclegownie - , pękają w szwach!Bezdomnych szczują  psami, tłuką dla zabawy.,pędzą  z klatek schodowych Koty ,  psy bezdomne tez żyją,człowiek , ma wolna wole ,może wybierac legowiska,gdzie   nie biją. .Pod chmurką ,w parku ,w kanale .Błogoslawieni ubodzy albowiem krolewstwo boże na nch otworem stoi .Tylko w .-niewierzą w  bajki o raju,wolą   na  śmierć  zapić niż wieczną cnotę liżacć!Milośc blizniego ich wiarę ukatrupila dawno.. opłatek,baranek boży, to dawne dzieje-pelen kosz wystawiony przed dacza liczy!... Z drzew    liście   złote jesien strąca , zimnica nie bawem nadejdzie co z nimi będzie?Niech sobie sami radzą!Wladza,koścol? Ważmiejsz sprawy na glowie skrzydlo od samolotu z pod smolenska,obrona zarzutow o pedafilie namiestnikow bozych, honoru szubrawcow,a walka o darmowe koryto,wygodne fotele,sekretarki szparkiwyjazdy z misjaą specjalna do krajow gnebionych-Bialorusi,Ukrainy,Rosji.I tylko o tym ble ble .  Ojczyzna moze byc biedna,kapitalistyczna ale katolicka,znicze i krzyze na poboczach drog musza stac i basta! Zwykle kto podrozuje zyje dłuzej u nas na odwrot,wiecznosc liczy.