sobota, 24 sierpnia 2013

Bog i człowiek

Rajski ogród z piersi matek wysysamy , do niego chrzciny,komunia,bierzmowanie ostatnie namaszczenie prowadzą!. Módl się i pracuj,a raj posiądziesz-powiadają boscy ogrodnicy tego przybytku rokoszy wiecznej . Prócz katolickich ogrodników i stróży duszy naszej konkurencyjnych,bluźnierczych ,heretyckich multum... Allacha raj , gwarantuje wino i huryski tym co za niego giną i mordują innowierca ,Buda miłość tantryczną w kształcie łato-su lansuje.A nasi- towarzystwo wszystkich świętych w wniebowziętych.Gdzie większe szczęście od tego- pytają ogrodnicy z Radia Marii-?Nieustannie patrzeć jak JP2 i rodacy tłuką kacapów za Katyń,ściętą brzózkę pod Smoleńskiem,jak w swoim rajskim poletku liżą cnotkę wieczną królowej Polski Ogrody proroków,w nich haremy i harfy grały.Wiszące Hammurabiego, dla Semiramidy to już legenda. Współcześni włodarze nie budują takich,a biznes liczy się -Za pieniądze gosposie, księdzu świadczą usługi, małolatki śmietankę zlizują im z kolanka i nie tylko z kolanka. Watykańskie,królewskie ,magnackie,szlacheckie, z podobną intencją budowano .Altanek,tajemnych przejść, sekretnych ustroni tam wiele,w romansach ,piosenkach wciąż żywe. Tylko chłopskie z malwami, ,niezapominajkami , marzeniami kwitły,w jednym listku zielonym w nich brzózki wiosnę z daleka niosły, szumem liści, wiarę w człowieka sączyły, łzy chłopów pańszczyźnianych, suszyły,gdy prawo pierwszej nocy pan ich miał. Takich ogrodów ,jak prawdziwych cyganów .. nie ma.a -pąsowe róże z nowobogackich ogrodów tego nie powiedzą.Więdną za ich daczą,gdy słyszą wołanie daj na bułkę,daj na mleko-spieprzaj dziadu-ochroniarze szczują głodnych psami.. Tak strzeżonych jak i rajskich nie pragnę . Patrzeć na owoce zakazane,słuchać śpiewów świętych Polakowi razem z JP2 całować chmurki u stóp bozi,liżąc wieczna dziewice,pic wino z wody zrobione? W nowobogackich na zapałkę strzyżonych gorylem się truć i dymać damy z towarzystwa,politykować ,którą partię wspierać,z jakim bossem wznosi toasty, jak położyć na łopatki konkurencję w biznesie? W swoim ogrodzie marzeń kontemplować raj tu i teraz to zbawienie od wszelakiej zarazy zwanej wartościami Środ gwiazd szybować... I pluć na wszystkie uprzywilejowane ogrody ze,strzyżoną trawką i ochroniarzami.Tam -nie ma marzeń o szczęściu ino wartości liczone w dolarach.Zakodowane konta w bankach watykańskich,szwajcarskich -nie prowadzą do nieba,demoralizację sieją .Tam Marie Magdaleny u stop klęczą ,lody robią bankierom! Nieskażone skrawki ziemi, nad Amazonką, syberyjska Leną łączą serca z rozumem.W Sri lance, na czerwonych piaskach tubylec aloesem plecy namaszczał , a budda,Alach i Szus po falach wzburzonych z Jawnogrzesznicą swawolili.Czułem wtedy jak bije gorące serce przyrody,jak rozum z sercem mosty porozumienia budują...Miałem wolny świąt w ramionach... ..Ale krwiożercze szpony cywilizacji , cuda atomowe,plastykowe,elektroniczne i tam już sięgają...Złaził onegdaj z drzewa ,a rozrabia jak piany zając w kapusie,w kosmos mknie, a drzewa umieraj stojąc ,kukułki giną, żurawie ,nad moją Brzezinką rozlewisk nie mają ,dławią chemią. A on patrzy i palcem nie kiwnie,koło dupy powiewa oj żal! Rozum , inteligencja i miłość u niego,jak garbaty do ściany . Tyle czasu od stworzenia świata minęło, a on w zbiurokratyzowanym niebie nie ma pojęcia co to znaczy ro spacz istnienia ,że człowiek człowiekowi wilkiem i najkrzywiej zbrodniarzem,podcina gała na której siedzi,morduje przyroda,której czaszką jest.Matematyka nie policzy ile istnień do ciebie i diabla posłał,więcej na pewno inż ty w potopie i innych działaniach w obronie warto sci kamiennych tablic .Mijają kolejne wieki i dupa blada,twoi namiestnicy ziemscy nie przestrzegają ich ustaleń.,a wymogi niebotyczne maluczkim stawiają.Gdzie obrońca,przyjaciel i pocieszyciel ich,na krzyżu u babci klozetowej/? Gdzie wołam w niebo glosy na krawedzi życia-a echo odpowiada-szukaj w sobie,to jedyna deska ratunku,by spaść w przepasce nicości z podniesionym czołem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz